15 lat Amatorskiego Teatru Uwielińskiego

15.06.2026

W Gminie Prażmów ten poniedziałek wciąż ma w sobie coś z soboty. Wracają wspomnienia premiery „Królewny Śnieżki”, która bez wątpienia jest dziś głównym tematem sąsiedzkich rozmów.

13 czerwca 2026 roku w Uwielinach wydarzyło się bowiem coś więcej niż jubileusz. Amatorski Teatr Uwieliński świętował 15-lecie swojej działalności, łącząc je z premierą „Królewny Śnieżki”.

Od pierwszych minut było jasne, że to nie będzie zwykły wieczór. Na widowni panowało to charakterystyczne napięcie przed podniesieniem kurtyny. 

A potem scena. Nie jako dekoracja, ale jako żywy organizm. Własnoręcznie wykonana scenografia, dopracowane detale i aktorzy, którzy doskonale wiedzieli, że teatr to coś więcej niż występ. To miesiące przygotowań, prób i zaangażowania, których widzowie nie zawsze dostrzegają, ale które czuć w każdej minucie spektaklu.

Śmiech publiczności przy Krasnalach przeplatał się z ciszą skupienia. Taniec Księcia i Śnieżki przyciągał wzrok tak, że na chwilę znikało wszystko inne. A całość miała w sobie coś nie do wyreżyserowania, wspólne pragnienie, żeby ta historia po prostu się udała. Rozbawiła, zachwyciła i zapadła w pamięć. 

Po wszystkim przyszedł czas, który zawsze przychodzi za szybko, czas podziękowań. W szczególności kierowanych w stronę założycielki i reżyserki Pani Teresy Wójcickiej. 

Jubileusz stał się okazją, by zatrzymać się na chwilę i zobaczyć, ile rzeczy wydarzyło się przez 15 lat. Nie tylko na scenie, ale też poza nią.

„Kultura w naszej gminie zaczyna się od ludzi, którzy mają odwagę widzieć więcej niż inni. Od pasji, która nie mieści się w żadnych ramach i dlatego tworzy własne. Bo kultura nie zawsze ma scenę. Czasem ma człowieka.” - powiedział Michał Kmiecik, Wójt Gminy Prażmów.  

To były słowa, które w naturalny sposób stały się podziękowaniem i gratulacjami  dla Pani Teresy Wójcickiej oraz całego zespołu Amatorskiego Teatru Uwielińskiego. Za 15 lat pracy, konsekwencji i tworzenia miejsca, które łączy ludzi.

Bo „Królewna Śnieżka” zeszła ze sceny, ale coś z niej zostało w ludziach, w rozmowach, w tym poniedziałku, który wcale nie wygląda jak zwykły poniedziałek.

 

Zdjęcia: TW-foto